[X zamknij]

Niniejsza strona korzysta do celów statystycznych z systemu statystyk Google Analytics bazującego m.in. na plikach typu cookie. Jeśli nie chcesz, by Twoja przeglądarka zapisywała pliki cookie zmień jej ustawienia stosując tę instrukcję. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na wykorzysywanie plików cookie. Szczegółowe informacje na temat systemu Google Analytics i polityki prywatności
test PR
A A A | drukuj

baza wiedzy > Poradnik > Relacje z mediami

 

Poprzednia12Następna

 

Zakopiańska oczyszczalnia

W tym miesiącu przedstawiamy studium ciekawego przypadku „z terenu”. Znaczenie i siła mediów lokalnych bywają bowiem większe, niż redakcji ogólnopolskich. Zasady relacji z mediami są jednak wciąż takie same. Łamanie owych zasad bywa bolesne. Przekonały się o tym władze stolicy polskich Tatr − Zakopanego, oraz tamtejszej oczyszczalni ścieków prowadzonej przez spółkę „Sewik”.

 

Burzę wywołał bardzo popularny w okolicach Zakopanego „Tygodnik Podhalański”, który w sierpniu opublikował artykuł o zrzucaniu zanieczyszczeń do potoku Cicha Woda przez zakopiańską oczyszczalnię ścieków.

Ważny jest fakt, że od wody płynącej z Zakopanego poprzez Biały Dunajec uzależniony jest Nowy Targ.

Szefostwo "Sewiku" i władze Zakopanego zareagowały z furią na doniesienia Tygodnika. Najbardziej rozsierdził władze oczyszczalni fakt przecieku informacji do prasy. Wściekłość skierowano przeciwko dziennikarzom a potem…własnym pracownikom.

Spółka „Sewik” wystosowała doniesienie na policję, w którym m.in. w kuriozalny sposób wyjaśnia swe zarzuty wobec publikacji:

Informacje w Tygodniku Podhalańskim są prawdziwe, to znaczy częściowo, gdyż informacje liczbowe są prawdziwe i zgodne ze stanem faktycznym, natomiast zamieszczony komentarz do tych liczb jest fałszywy.

Stąd też przypuszczamy, że dziennikarz osobiście, bez zezwolenia kompetentnej osoby dostał się do pomieszczenia dyspozytorni spółki "Sewik", a następnie z komputera wykradł zamieszczone w nim dane
”.

Wewnętrzny front

Zaraz potem wewnątrz firmy usiłowano zidentyfikować osoby przekazujące informacje dziennikarzom. W celu „zablokowania” dalszego wycieku informacji kierownictwo firmy „Sewik” rozdało swoim pracownikom do podpisania oświadczenia, że nie pomagali dziennikarzom w zdobyciu informacji.

 

Poprzednia12Następna

 

powrót +


firma | usługi | szkolenia | referencje | klienci | biuro prasowe | baza wiedzy | akademia sztuk komunikacji | kontakt | mapa serwisu | cookies |

powrót na górę


2010 © ALERT MEDIA Communications Sp. z o.o. |
produkcja: artpage.pl