[X zamknij]

Niniejsza strona korzysta do celów statystycznych z systemu statystyk Google Analytics bazującego m.in. na plikach typu cookie. Jeśli nie chcesz, by Twoja przeglądarka zapisywała pliki cookie zmień jej ustawienia stosując tę instrukcję. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na wykorzysywanie plików cookie. Szczegółowe informacje na temat systemu Google Analytics i polityki prywatności
test PR
A A A | drukuj

baza wiedzy > Poradnik > Komunikacja w kryzysie

 

Poprzednia12Następna

 

Z kim się kopać?

Media kochają kryzysy. Redaktorzy wszelkiego rodzaju mediów szybciej zdecydują się zamieścić materiał o Twojej firmie lub organizacji, jeśli będzie mówił o jej kłopotach, niż jeśli będzie miał wyłącznie pozytywny charakter.

Media chętnie karmią się kryzysami, bo bad news is a good news („zła wiadomość to dobra wiadomość”). Ludzie lubią bowiem słuchać o kłopotach innych.

Jest jednak jeszcze silniejsze kryterium, które czyni kryzysy tak atrakcyjne medialnie. Związane jest ono z samą naturą kryzysu, której nie rozumie wiele firm i organizacji nim dotkniętych. Medialna atrakcyjności kryzysu opiera się bowiem na tym, że

KRYZYS to KONFLIKT

 

W niemal każdym kryzysie łatwo zdefiniować dwie strony konfliktu, np.:

Kluczem do efektywnego zarządzania kryzysem jest poprawne zidentyfikowanie drugiej strony takiego konfliktu. Niestety nie zawsze jest to tak łatwe, jak w przypadku kryzysu wokół książki „IBM a holocaust”.

Często tą drugą stroną konfliktu są (niestety!) konsumenci albo użytkownicy produktów danej firmy, np. w przypadku wypuszczenia na rynek wadliwej partii towaru, wycieku danych osobowych, czy awarii technicznej wpływającej na codzienne życie klientów.

Zawsze jednak znajduje się wielu chętnych, by wystąpić w roli reprezentantów tej "skrzywdzonej" części społeczeństwa.

Są to czasem instytucje do tego powołane − np. Urząd Ochrony Konsumenta i Konkurencji, Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych, Sanepid − a czasem samozwańcze, jak organizacje ekologiczne, naprędce powołane Komitety Obrony Czegośtam, czy... przedstawiciele konkurencji, chętni do przejęcia Twej części rynku.

Jeden z najczęstszych błędów w zarządzaniu medialną sytuacją kryzysową polega na tym, że rolę tej drugiej strony konfliktu przypisuje się samym mediom i z nimi „kopią się” różne korporacje lub osoby, jak ostatnio były minister zdrowia Mariusz Łapiński.

Tymczasem media są zazwyczaj jedynie areną kryzysu − konfliktu rozgrywanego między antagonistycznymi stronami.

Media jeszcze chętniej, niż czyjeś kłopoty, pokazują konflikty – od małych (np. sprawy sądowe o bezprawne przesłanie życzeń imieninowych) po wielkie (Wojna w Zatoce). Ludzie bowiem uwielbiają podglądać czyjeś kłótnie.

Strony kryzysu − o ile zdają sobie sprawę z tego, że media to tylko arena − rozgrywają konflikt poprzez prezentację swojego punktu widzenia w środkach masowego przekazu.

 

 

Poprzednia12Następna

 

powrót +


firma | usługi | szkolenia | referencje | klienci | biuro prasowe | baza wiedzy | akademia sztuk komunikacji | kontakt | mapa serwisu | cookies |

powrót na górę


2010 © ALERT MEDIA Communications Sp. z o.o. |
produkcja: artpage.pl